Łączna liczba wyświetleń

sobota, 24 grudnia 2011

Rozdział 2


 W końcu się obudziłam . Wyjrzałam przez okno z nastawieniem, że będzie taka pogoda jak zawsze, czyli że będzie padał deszcz, ach ten Londyn . Zostałam jednak mile zaskoczona, ponieważ świeciło słońce, a niebo było bezchmurne . Poszłam do łazienki, trochę się ogarnęłam, żeby nie wyglądać jak potwór . Umyłam zęby i spojrzałam w lustro .
- Zapowiada się świetny dzień – powiedziałam sama do siebie podśmiechując się .
- Z czego się tak cieszysz ? – powiedziała Ola, moja młodsza siostra wchodząc do łazienki i wyganiając mnie z niej .
- Z niczego – odpowiedziałam śmiejąc się jak wariatka, i pobiegłam do kuchni .
Przygotowałam sobie solidne śniadanie, bo czułam , że dzisiejszy dzień będzie aktywny . Wyszłam z domu, ale sama nie wiedziałam gdzie chcę iść .
- Może powinnam iść na jakieś zakupy ? – pomyślałam .
Udałam się do największego centrum handlowego w okolicy . Szłam słuchając muzyki, i nie patrzyłam za bardzo przed siebie .
- Hej ! Uważaj ! – krzyknął jakiś chłopak
- Co ? – ściągnęłam słuchawki
 Chłopak spojrzał na mnie
- Ja cię pamiętam – krzyknęliśmy oboje
- To Ty jesteś tą dziewczyną, która oberwała od Niall’a piłką .
- Tak to ja – odpowiedziałam z niechęcią w głosie
- Niall dużo o Tobie dzisiaj mówił, i przy śniadaniu, i przy obiedzie . Nawijał, i nawijał bez końca . – rozgadał się Zayn
- Naprawdę ? – spytałam z nadzieją w głosie
- Serio, serio . – powiedział Zayn z powagą.
- A gdzie reszta chłopaków – spytałam, bo nie chciałam rozmawiać o samym Niall’u , wiedziałam, że się czerwienię .
-  Są w centrum handlowym , właśnie się do nich wybieram – powiedział Zayn . – A Ty gdzie idziesz ?
- W tę samą stronę – odpowiedziałam lekko się uśmiechając, a krzycząc z radości w myślach, bo wiedziałam , że spotkam Niall’a  .
Szliśmy jeszcze przez 15 minut rozmawiając . Zayn bardzo dużo mi opowiedział o Harry’m, Louis’ie, i Liam’ie a najwięcej o Niall’u . Nareszcie dotarliśmy do celu .
- Przepraszam Cię – powiedział Zayn lekko zasmucony. – Nie możesz dzisiaj spotkać reszty chłopaków, ponieważ mamy cotygodniowe spotkanie tylko nasze, takie specjalne, bez żadnych dziewczyn .
- Okej, nie ma sprawy – do oczu zaczęły napływać mi łzy
- Ale nie martw się – uspokoił mnie Zayn . – Możemy spotkać się w środę
- W środę ? To tak długo – pomyślałam
- Więc do zobaczenia – powiedział Zayn odchodząc
- No to cześć odpowiedziałam .
Poszłam do pobliskiego sklepu , i postanowiłam kupić sobie jakiś ciuch na osłodę . Nie chciałam myśleć o nich. 5 wspaniałych chłopaków jakich do tej pory poznałam .
- Wybieram ten różowy t- shirt – powiedziałam do sprzedawczyni, chociaż myślami byłam gdzieś indziej .
Wyszłam ze sklepu i pomaszerowałam dalej. Nagle poślizgnęłam się na płytach i prawie się przewróciłam, lecz ktoś mnie złapał .
- Niall, to Ty ? – spytałam z niedowierzaniem w głosie, czerwieniąc się
- To ja – powiedział widocznie dumny z tego, że mnie złapał, niczym super bohater, Niall .

10 komentarzy:

  1. Super ! :)
    -Mańka:** :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne...pisz dalej! Nie mogę się już doczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. :D superr c dalej Heehh ~~Julia

    OdpowiedzUsuń
  4. spoko jest czekam na dalsze opowiadanie;P

    OdpowiedzUsuń
  5. 569 wyświetleń BIJACZ! pozwól, że zareklamuję tutaj swoje opowiadanie :P
    http://wmmb-dontwakeup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne, pisz dalej...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeeeeej *_* fajniutkie, czekam na więcej ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. super że o Niall'u tak dużo kocham go <33
    dodawaj następe, juz sie nie moge doczekac :D

    OdpowiedzUsuń